Literatura dla młodych

Zapewne znany większości polski pisarz, ale również zaangażowany w dziennikarstwo i felietony – Jakub Żulczyk – trafia swoimi książkami nie tylko do dorosłej grupy odbiorców, ale i młodzieży. Takim przykładem publikacji wartej uwagi jest z pewnością “Świątynia”, która jest kontynuacją “Zmorojewa”. Można powiedzieć, że opowieść o nastoletnim chłopcu wydaje się nieco przewidująca i zbyt powszechna, ale ten uniwersalizm jest tylko pozorny, ponieważ obie książki są napisane w bardzo zaskakującym klimacie, odbiegającym od standardowych konwencji. Czytelnika cieszy nowatorski pogląd na rzeczywistość, który przedstawił pisarz w niejednym swoim dziele, a dodatkowo intrygujące tytuły książek tylko zachęcają, by po nie sięgnąć.

Oryginalna historia walki ze złem w wykonaniu chuderlawego chłopaka

Głównym “bohaterem” (bo ciężko nazwać 15-letniego chłopaka, który całe dnie spędza na graniu w gry komputerowe, zamknięty w swoim pokoju) jest Tyfus Grójecki. Wyobcowany nastolatek o dosyć małych ambicjach i zainteresowaniach nieodbiegających od swoich rówieśników staje się główną postacią przygód i walki ze złem. Zadziwiające, że autor wybrał akurat kogoś takiego na bohatera, prawda? Wykorzystanie takiego zabiegu idealnie odzwierciedla stosunki współczesnych nastolatków, pokazuje ich problemy i próbę walki z przeciwnościami i własnym charakterem. W książce nie brakuje elementów niepokoju i napięcia, które skutecznie wprowadza motyw walki. Tyfus jako znudzony dzieciak, a jego wierna towarzyszka Anka, która jest niczym wulkan energii, to doskonałe połączenie przeciwieństw, które wspólnie próbują podołać dziwnym wydarzeniom na ich drodze. Ich historia zaczyna się już we wspomnianej wyżej książce, natomiast „Świątynia” jest wierną kontynuacją i zarazem pasmem nowych zdarzeń.  Samozwańczy zbawca, kaplice, nadprzyrodzone zjawiska, katastrofy – to tylko niektóre zaskakujące elementy fabuły. Wart uwagi jest fakt, że powieść toczy się na terenach Polski i potwierdza to, że ciekawa fabuła nie musi być skonstruowana w odległym, egzotycznym miejscu, mogą to być miejsca bliskie czytelnikowi. Przedstawienie Polski jako centrum dziwnych, a wręcz momentami fantastycznych sytuacji, wyłamuje się z takiego obyczajowego i codziennego obrazu kraju. Wszystkie zalety tej książki pokazują, że jest ona przeznaczona przede wszystkim dla młodzieży, ale nie jeden dorosły odbiorca zainteresowałby się tą historią, bo prezentuje perypetie młodszego pokolenia, które często bywa niezrozumiane lub nawet negatywnie odbierane przez starszych. Ubarwione opowieści o Tyfusie, Ance i innych postaciach mają swoje odbicie w realnych zmaganiach, są metaforą myśli i odczuć, którymi opłaca się chwile przyjrzeć.